top of page

Zbrojny napad w Amsterdam-West odsłonił milion w haszyszu

W Amsterdam-West doszło do zbrojnego napadu, który niespodziewanie doprowadził policję do mieszkania w Buitenveldert pełnego narkotyków. Według lokalnych mediów funkcjonariusze natrafili tam na zapas haszyszu o rynkowej wartości około miliona euro. To jedna z większych spraw, które w ostatnich miesiącach wstrząsnęły stolicą.

Śledztwo zaczęło się od alarmu po napadzie, a zakończyło szeroko zakrojonym przeszukaniem lokalu na południu miasta. Wstępne ustalenia wskazują na powiązania między grupami przestępczymi, które wykorzystują „ciche” mieszkania do przechowywania towaru. Sprawa ma trafić do prokuratury z podejrzeniami o handel na dużą skalę.

Dla mieszkańców Buitenveldert i okolic to kolejny sygnał, że zorganizowana przestępczość nie omija spokojnych dzielnic. Policja podkreśla, że to właśnie rutynowe kontrole i zgłoszenia sąsiedzkie często przełamują tajemnicę takich „magazynów”. W praktyce oznacza to, że czujność w blokach i kamienicach ma realną wartość dla bezpieczeństwa.

Władze Amsterdamu przypominają, by zgłaszać nietypowe sytuacje: częste wizyty nieznajomych o dziwnych godzinach, charakterystyczne zapachy, czy zasłonięte okna przez długi czas. Takie sygnały – nawet jeśli wydają się błahe – potrafią ułatwić funkcjonariuszom pracę i skrócić łańcuch dostaw.

Dla Polaków pracujących i mieszkających w stolicy to także praktyczna lekcja wynajmowania pokoi i mieszkań. Warto sprawdzać, komu się podnajmuje i co dzieje się za ścianą, a w umowach najmu jasno określać zasady podnajmu i korzystania z lokalu. W razie wątpliwości można zasięgnąć porady u wijkagent lub w poradni prawnej.

Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań. Wstępne oględziny zabezpieczonego ładunku potwierdziły, że chodzi o haszysz przygotowany do dalszej dystrybucji. Na ujawnionych śladach pracują technicy kryminalistyki.

Udostępnij artykuł

Komentarze

Podziel się swoimi przemyśleniamiNapisz komentarz jako pierwszy.
bottom of page