
Załoga z alkoholem na Schiphol: pilot i steward nie polecą
Na lotnisku Schiphol podczas kontroli trzeźwości wykryto, że pilot i steward mieli alkohol we krwi. Oboje zostali wycofani z lotu, a linia musiała zorganizować zastępstwa. Przepisy w Holandii są jednoznaczne: 10 godzin przed lotem personel nie może pić alkoholu.
Dla pasażerów – w tym wielu Polaków wracających po świętach – może to oznaczać opóźnienia. Gdy lot opóźnia się znacząco z powodów po stronie linii, przysługują posiłki, napoje i ewentualny nocleg, a czasem również odszkodowanie według unijnych zasad.
Kontrole trzeźwości na lotniskach są standardem i mają zwiększać bezpieczeństwo. Incydenty tego typu są rzadkie, ale gdy się zdarzają, przewoźnicy ryzykują nie tylko reputacją, lecz także sankcjami finansowymi i operacyjnymi.
Organizacje branżowe zapowiadają dalsze wzmacnianie standardów i edukację personelu. Podkreślają, że nawet niewielka ilość alkoholu może wpłynąć na czas reakcji w sytuacji awaryjnej.
Podróżnym przypomina się, by na wszelki wypadek monitorowali status lotu w aplikacji lub na stronie przewoźnika. W razie dłuższego opóźnienia warto dokumentować koszty i zachować rachunki, co ułatwi ewentualne dochodzenie roszczeń.
Udostępnij artykuł


