
Zakaz psów w Ulvenhoutse Bos. Natura kontra nawyki
W Ulvenhoutse Bos pod Bredą wprowadzono zakaz wprowadzania psów ze względu na wrażliwą florę i nadmiar azotu, również z odchodów. Leśnicy wyjaśniają, że w popularnym miejscu spacerów dziennie trafiało do gleby tyle materii, że naruszało to delikatną równowagę siedlisk.
Wielu mieszkańców protestuje, wskazując, że las pełni ważną funkcję społeczną. Inni zgadzają się z ochroną przyrody, ale domagają się wyznaczenia alternatywnych terenów dla czworonogów.
Polskie rodziny z psami w regionie muszą liczyć się z kontrolami i mandatami. Władze sugerują korzystanie z miejskich wybiegów, a tam, gdzie to możliwe, prowadzenie psa na smyczy i sprzątanie po zwierzęciu.
To nie pierwszy taki przypadek – podobne ograniczenia wprowadzono m.in. w Bilwijk i rejonie Hoek van Holland. Część obszarów rozważa czasowe zamknięcia w sezonach wrażliwych dla roślin i zwierząt.
Dyskusja nie ucichnie szybko, bo dotyka codzienności wielu właścicieli. Jednocześnie przypomina, że nawet pozornie „małe” źródła zanieczyszczeń, skumulowane, potrafią wyrządzić duże szkody.
Samorząd zapowiada przegląd innych miejsc, gdzie presja rekreacyjna jest zbyt duża. Być może pojawią się nowe, lepiej przygotowane strefy dla czworonogów.
Udostępnij artykuł


