top of page

Wojsko szuka młodych. UWV: 19 tys. kandydatów na wyciągnięcie ręki

Defensja chce rosnąć szybko – z 80 do 100 tysięcy ludzi do 2030 roku – i według analiz UWV ma gdzie szukać. W bazie urzędu pracy jest 19 tysięcy młodych, których umiejętności pasują do wspierających ról w logistyce, technice i opiece medycznej. To nie tylko żołnierze na pierwszej linii, ale też monterzy, kierowcy, operatorzy i pielęgniarki.

Dla polskich młodych w NL to konkretna ścieżka: praca plus szkolenie, często bez formalnych „wysokich progów” wejścia. Kto nie ma długiego cv, może je budować w mundurze, z pensją i kursem pod opieką państwa. Trzeba jednak pamiętać, że to służba – z dyspozycyjnością i realnymi wymaganiami.

UWV podkreśla, że trend widać od czasu wojny w Ukrainie. Więcej osób rozważa mundur, a wojsko otwiera programy dla rezerwistów i „rok służby”. To łączy ambicje obywatelskie z rynkową pragmatyką: kompetencje, które przydają się także poza koszarami.

Krytycy zauważają, że sektor techniczny i opieka już teraz cierpią na braki kadr. Odpowiedź ministerstwa brzmi: rezerwiści to uzupełnienie, a nie konkurencja, a część szkoleń i tak zwiększa pulę specjalistów w gospodarce. W idealnym scenariuszu zyskuje i wojsko, i rynek.

Jeśli rozważasz ten kierunek, kluczowe będzie dopasowanie: rozmowa z doradcą UWV, testy predyspozycji, a potem decyzja. Wiele osób zaczyna od rezerwy, by sprawdzić, czy to dla nich. To uczciwa droga: najpierw mały krok, później większa odpowiedzialność.

W 2026 zobaczymy, czy liczby pójdą w górę tak, jak planuje rząd. Na razie wiadomo jedno: talentów nie brakuje, wyzwaniem jest je znaleźć i dobrze wyszkolić.

Udostępnij artykuł

Komentarze

Podziel się swoimi przemyśleniamiNapisz komentarz jako pierwszy.
bottom of page