
Utrecht po eksplozji: część sklepów wraca, część nie
Dwa dni po potężnej eksplozji i pożarze w centrum Utrechtu część sklepów przy Springweg ponownie otworzyła drzwi. Inne lokale pozostają zamknięte z powodu uszkodzeń konstrukcji lub trwających prac. W okolicy wciąż widać wybite szyby i zabezpieczone fasady.
Właściciele mówią o znacznych stratach, ale podkreślają, że klienci szybko wracają, by wesprzeć mały handel. Niektórzy przedsiębiorcy szukają tymczasowych lokalizacji, bo dostęp do ulicy będzie okresowo ograniczany przez służby i ekipy remontowe.
Polskie firmy działające w regionie – od gastronomii po sklepy specjalistyczne – również sprawdzają możliwość przeniesienia części działalności na czas napraw. Ubezpieczyciele prowadzą oględziny szkód, a miasto uruchomiło punkt informacyjny dla dotkniętych skutkami wybuchu.
W sąsiedniej garaży podziemnej większość aut została już odebrana, choć część pojazdów wciąż czeka na ewakuację. Mieszkańcy zgłosili zaginięcie kilku kotów, co utrudnia bariera wstępu do części zniszczonych budynków.
Służby podkreślają, że bezpieczeństwo jest najważniejsze, dlatego dostęp do obiektów będzie przywracany stopniowo. Śledztwo w sprawie przyczyn eksplozji trwa i ma wyjaśnić, jak doszło do tak dużych zniszczeń w zwartej zabudowie historycznego centrum.
Udostępnij artykuł


