
USA–Rosja rozmawiają w Miami. Czy do stołu dołączy Ukraina
Rozmowy przedstawicieli USA i Rosji o zakończeniu wojny mają być kontynuowane w Miami, a Waszyngton sygnalizuje możliwość dołączenia delegacji Ukrainy. Na razie nie wiadomo, czy Kijów zasiądzie przy tym samym stole – to wciąż kwestia otwarta.
Prezydent Wołodymyr Zełenski mówi, że Stany proponowały równoległe tory rozmów, a potem format z udziałem Ukrainy i europejskich partnerów. Jednocześnie podkreśla, że nadal liczy na aktywną rolę USA w mediacji.
Eksperci zwracają uwagę, że każde otwarcie kanału rozmów obniża ryzyko eskalacji w krótkim terminie. Dla Europy, w tym Holandii, stawką są bezpieczeństwo i ceny energii – nawet sygnały o możliwym rozejmie wpływają na rynki.
Dla Polaków w Holandii, szczególnie tych angażujących się w pomoc dla Ukrainy, to kolejny etap niepewności, ale i nadziei. Wiele zależeć będzie od kwestii terytorialnych, elektrowni w Zaporożu i planów odbudowy.
Waszyngton i sojusznicy oczekują, że Kijów zachowa prawo do decyzji o swoim terytorium i bezpieczeństwie. Moskwa z kolei naciska na uznanie zdobyczy i gwarancje.
Na razie to dyplomatyczna rozgrzewka przed realnymi negocjacjami. Jeśli dojdzie do spotkania trójstronnego, może to wyznaczyć ramy do kolejnych rozmów technicznych.
Udostępnij artykuł


