
„Uliczny fryzjer” na Kruisplein tnie za darmo i rozdaje kawę
Na rotterdamskim Kruisplein stoi nie salon, a mobilny bus – i to z sercem. Auke, znany jako „uliczny fryzjer”, strzyże za darmo, częstuje kawą i pomaga wybrać ciepłe ubrania. Pierwszy w kolejce tego dnia był Alberto, ale w busie przewija się cały przekrój miasta.
Według relacji Rijnmond, inicjatywa działa regularnie i zyskuje rzeszę sympatyków. Fryzjer powtarza, że chce „cały dzień sprawiać ludziom radość”, a odwdzięcza się mu wdzięczność klientów. W codziennej bieganinie takie gesty robią różnicę – także dla tych, którzy nie zawsze mieszczą się w ramach systemu.
Z pomocy korzystają również Polacy w kryzysie bezdomności lub z problemami finansowymi. Strzyżenie czy ciepła kawa to drobiazgi, ale pozwalają odzyskać godność i pewność siebie przed rozmową o pracę czy spotkaniem z urzędnikiem. Auke współpracuje z lokalnymi organizacjami pomocowymi.
Miasto docenia tego typu oddolne działania, podkreślając, że uzupełniają one system opieki i streetworku. Nie rozwiążą problemu bezdomności, ale budują poczucie wspólnoty i skracają dystans. To również inspiracja dla innych dzielnic, by tworzyć proste, dostępne punkty wsparcia.
Polskie rodziny w Rotterdamie chętnie angażują się w zbiórki ciepłej odzieży i przekąsek dla busa. W mediach społecznościowych łatwo znaleźć informacje o terminach i potrzebach wolontariuszy. Zima to czas, gdy każda para rękawic i termos herbaty ma znaczenie.
Jeśli zajrzycie na Kruisplein, zobaczycie nie tylko fryzjera z maszynką, ale i ludzi, którzy na chwilę przestają się spieszyć. Taki przystanek potrafi rozjaśnić nawet najbardziej pochmurny dzień w mieście.
Udostępnij artykuł


