
Tirah, Pakistan: dziesiątki tysięcy ludzi uciekają z górskiej doliny
Z pakistańskiej doliny Tirah, przy granicy z Afganistanem, uciekło w ostatnich dniach ponad 70 tysięcy osób. Lokalni liderzy mówią o strachu przed operacjami wojska przeciw bojownikom TTP, rząd w Islamabadzie tonuje nastroje i zapewnia, że nie trwa szeroka ofensywa.
Rejestracja uchodźców wewnętrznych została wydłużona, a kolejne rodziny docierają do tymczasowych miejsc schronienia. Dla mieszkańców to nie pierwszy kryzys – region od lat żyje pod presją przemocy i niestabilności.
W Europie sprawa może umykać, ale takie ruchy ludności wpływają na cały łańcuch pomocy humanitarnej. Gdy kraj organizuje wsparcie dla tysięcy rodzin, brakuje mu rezerw na inne potrzeby.
W Holandii pakistańska diaspora już organizuje zbiórki, a duże organizacje monitorują sytuację. Polacy w Niderlandach, którzy chcą pomóc, mogą śledzić apele sprawdzonych NGO-sów i wspierać projekty lokalnych partnerów.
Geopolityka sprawia, że region co rusz wraca na nagłówki, ale codzienność uciekinierów jest niezmiennie trudna. Najpotrzebniejsze rzeczy to dach nad głową, czysta woda i zabezpieczenie dzieci przed przerwą w nauce.
Jeśli Tirah znów zniknie z czołówek, potrzeby nie znikną razem z nią. To test dla międzynarodowej solidarności, nie tylko medialnej pamięci.
Udostępnij artykuł


