top of page

Świnie kontra barszcz Sosnowskiego w Flevolandzie

W Almere rozpoczęto nietypową, ale obiecującą metodę walki z barszczem Sosnowskiego: w Waterlandse Bos wypuszczono stado świń, które zjadają młode pędy rośliny i rozgrzebują glebę. Dzięki temu nasiona szybciej kiełkują i mogą zostać zjedzone, co w kolejnych sezonach ogranicza rozrost.

To ważna wiadomość dla spacerowiczów i rowerzystów – kontakt z rośliną może powodować dotkliwe poparzenia skóry. Dla polskich rodzin mieszkających w Flevolandzie i okolicach oznacza to bezpieczniejsze ścieżki i miejsca zabaw, choć teren z trzodą jest ogrodzony i objęty ograniczeniami.

Specjaliści ze Staatsbosbeheer podkreślają, że jedna roślina może mieć nawet kilkadziesiąt tysięcy nasion, a ich kiełkowanie rozciąga się na lata. Stąd pomysł na powtarzalną, przyjazną naturze metodę, która „wypali” bank nasion w glebie.

Pilotaż zakłada stopniowe zwiększenie liczby zwierząt, jeśli efekty będą zadowalające. Początkowo stado liczy 16 sztuk, docelowo nawet 50. W międzyczasie służby przypominają o zgłaszaniu nowych stanowisk rośliny i o ostrożności podczas prac ogrodowych.

Władze lokalne liczą, że rozwiązanie sprawdzi się także w innych miejscach prowincji. To nie tylko oszczędność kosztów w porównaniu ze środkami chemicznymi, ale i szansa na trwałe poprawienie bezpieczeństwa na terenach rekreacyjnych.

Udostępnij artykuł

Komentarze

Podziel się swoimi przemyśleniamiNapisz komentarz jako pierwszy.
bottom of page