
Spookrijder na A7 uciekł po pościgu. Policja szuka kierowcy
Na A7 w kierunku niemieckiej granicy doszło do groźnego pościgu: kierowca zignorował sygnały policji, a momentami jechał pod prąd. Auto skończyło w rowie przy równoległej jezdni w okolicach Midwolde, ale sprawcy udało się uciec pieszo.
Jak podało NOS, funkcjonariusze przeszukali okolicę z użyciem helikoptera i wydali alert w Burgernecie. Opis: młody mężczyzna, getynowany, z brązową torbą i przemoczonymi ubraniami. Mimo intensywnych poszukiwań do tej pory nie został odnaleziony.
To ostrzeżenie dla kierowców, zwłaszcza tych, którzy w weekend jadą do Niemiec na zakupy czy na narty. Jeśli widzisz światła jadącego pod prąd auta, zjedź na prawy pas, zwolnij i trzymaj się jak najdalej od osi jezdni – to najbezpieczniejsza reakcja.
Polacy mieszkający na północy Holandii często korzystają z A7. Warto sprawdzić warunki i komunikaty drogowe przed wyjazdem, zwłaszcza przy zimowej aurze, gdy reakcja na nagłe zdarzenia jest trudniejsza.
Policja prosi o każdy ślad. Jeśli masz nagranie z wideorejestratora z tego odcinka drogi, prześlij je służbom – takie materiały niejednokrotnie przesądzają o przełomie w sprawie.
Udostępnij artykuł


