top of page

Sloten bez tajemnic: 76‑latek broni domu na dorpsplein

Ben, 76‑letni mieszkaniec Sloten, od pół wieku żyje przy dorpsplein i nie zamierza się wyprowadzać – nawet za „dziesięć milionów”. Jak opisuje Het Parool, jego historia to opowieść o przywiązaniu do miejsca, sąsiadów i tempa życia dawnej wioski w granicach Amsterdamu.

Sloten, z zachowanym układem starej osady i wiatrakiem, pozostaje jednym z najbardziej malowniczych zakątków miasta. Tutejsi mieszkańcy cenią spokój i kameralność, która przetrwała mimo rozbudowy metropolii.

Dla polskich czytelników to dobry pomysł na weekendowy spacer bez tłumów z centrum. Dojazd jest prosty, a na miejscu łatwo zapomnieć o gwarze miasta – to rzadki fragment dawnej Północnej Holandii tuż „za rogiem”.

Opowieść Bena przypomina, że wartość domu to więcej niż metry i euro. Dla wielu starszych amsterdamczyków ważniejsza od „rynku” bywa wspólnota i codzienny rytuał – kawa u sąsiada, rozmowy na ławce, znajome twarze w sklepie.

Mieszkańcy Sloten liczą, że dzielnica zachowa swój charakter, nawet jeśli wokół przybędzie nowych inwestycji. Miasto rozważa rozwiązania planistyczne, które chronią historyczną tkankę urbanistyczną.

Udostępnij artykuł

Komentarze

Podziel się swoimi przemyśleniamiNapisz komentarz jako pierwszy.
bottom of page