top of page

Schiphol znów zatorowany: awaria odprawy dla pasażerów spoza UE

Na Schiphol zrobiło się nerwowo: podróżni przylatujący spoza Europy utknęli w wielogodzinnych kolejkach z powodu awarii systemu na kontroli granicznej. Linie do stemplowania paszportów praktycznie stanęły, a komunikaty o opóźnieniach przewijały się na ekranach jak mantry.

Dla wielu z nas to nie tylko obrazki z lotniska. W praktyce oznacza to, że goście z Wielkiej Brytanii, USA czy Turcji — rodzina i znajomi Polaków mieszkających w Holandii — mogą wyjść z hali przylotów znacznie później niż planowano. Warto śledzić status lotu i kontaktować się z bliskimi dopiero po przejściu granicy, nie zaraz po lądowaniu.

Awaria nie dotyczyła pasażerów z UE, ale fala opóźnień odbiła się na całym terminalu. Część pracowników lotniska przerzucono do informowania zagubionych podróżnych, co i tak nie zapobiegło zatorom na wyjściach i przy taśmach bagażowych.

Schiphol przekonuje, że priorytetem jest szybkie usunięcie usterki i lepsze zabezpieczenie systemów na wypadek powtórki. Eksperci od ruchu lotniczego dodają, że przy tak napiętym grafiku lotów nawet krótkie przestoje rozchodzą się falą po całym dniu operacji.

Warto więc dodać ekstra margines czasowy, jeśli odbierasz kogoś z przylotu spoza Schengen lub masz przesiadkę. Dla rodzin z dziećmi i osób starszych dobrym rozwiązaniem są punkty odpoczynku przed kontrolą, a dla kierowców — elastyczny plan postoju.

Jeśli planujesz lot w najbliższych dniach, miej przy sobie zaktualizowaną kartę pokładową w aplikacji linii i sprawdzaj alerty lotniska. To drobiazgi, które w kryzysowych chwilach potrafią uratować nerwy — i portfel.

Udostępnij artykuł

Komentarze

Podziel się swoimi przemyśleniamiNapisz komentarz jako pierwszy.
bottom of page