
Rząd wycofuje cięcie na pomoc w zasiłkach. Zapłaci ulga na dzieci
Rząd cofa planowaną oszczędność 30 mln euro na docieranie do osób, które mają prawo do zasiłku, ale go nie pobierają. Pieniądze znajdą się gdzie indziej: poprzez szybsze wygaszanie dodatku na dzieci dla rodzin o dochodach powyżej 58 tys. euro rocznie (wcześniej próg wynosił 60 tys.).
Jak podaje NOS, chodzi o nawet 160–200 tys. osób i gospodarstw, które dziś nie korzystają z należnego wsparcia. Dla wielu Polaków mieszkających w Holandii to temat bardzo praktyczny: bariera językowa i gąszcz przepisów wciąż powodują, że część rodzin nie składa wniosków lub robi to z opóźnieniem.
W tle toczy się większa debata o tym, na czym oszczędzać w trudnym budżetowo roku. Rząd przekonuje, że zmiana jest „neutralna społecznie”, ale ekonomiści zwracają uwagę, że cios w dodatek na dzieci uderzy w część klasy średniej – również w rodziny migrantów, które starały się wyjść „na swoje”.
W praktyce oznacza to: więcej wsparcia dla najsłabszych, ale ciaśniejszy sufit dla tych, którzy ledwo przebili się powyżej progu. Jeśli korzystasz z kindgebonden budget, warto sprawdzić prognozę dochodów na 2026 – unikniesz niemiłych zwrotów.
Samorządy z ulgą przyjmują decyzję o utrzymaniu 30 mln euro na aktywne wyszukiwanie uprawnionych. To kluczowe w czasach, gdy rosną koszty życia, a nietrafione decyzje administracyjne mogą ściągnąć ludzi w spiralę długów.
Dobra rada dla polskich rodzin: skonsultujcie sytuację z doradcą w gminie lub zaufanym biurem rozliczeń. Krótka rozmowa potrafi oszczędzić miesięcy stresu i pieniędzy.
Udostępnij artykuł


