top of page

Rotterdam wyjątkiem: korki w regionie spadły, w kraju wzrosły

W 2025 roku ogólny poziom korków w Holandii wzrósł o około 3 procent, ale region Rotterdamu okazał się wyjątkiem. Tu zanotowano spadek natężenia zatorów o około 8 procent, co przekłada się na realne oszczędności czasu dla dojeżdżających do pracy.

Jak podaje ANWB, na trend mogą wpływać m.in. ukończone remonty na kluczowych odcinkach, lepiej dopasowane sygnalizacje, a także większa elastyczność pracy hybrydowej. W praktyce oznacza to, że poranne i popołudniowe szczyty bywają bardziej „spłaszczone”.

Dla polskich kierowców dostawczych i pracowników z regionu to dobra wiadomość. Krótsze postoje to mniejsze koszty i mniej stresu. Warto jednak pamiętać, że sezonowe utrudnienia – mgła, gołoledź i świąteczne wzmożenie ruchu – wciąż potrafią paraliżować ruch lokalnie.

Eksperci zwracają uwagę, że w dłuższej perspektywie kluczowe będą inwestycje w transport publiczny i lepsze węzły przesiadkowe. Te same czynniki mogą też przyciągać nowych mieszkańców do regionu, co z czasem ponownie zwiększy ruch na drogach.

Najbardziej obciążone pozostają nadal trasy do i z południowej części Randstadu, ale wyraźny spadek w Rotterdamie daje decydentom argument, by kontynuować punktowe usprawnienia. Kierowcy powinni śledzić komunikaty drogowe i korzystać z aplikacji z danymi o natężeniu ruchu w czasie rzeczywistym.

Udostępnij artykuł

Komentarze

Podziel się swoimi przemyśleniamiNapisz komentarz jako pierwszy.
bottom of page