top of page

Prokuratura żąda 6 lat i TBS po ataku na byłą partnerkę

W Amsterdamie prokuratura zażądała sześciu lat więzienia i TBS dla El Mahdiego B., który miał niemal zabić swoją byłą partnerkę na oczach dzieci. Sprawa wraca do debaty o tym, jak państwo chroni ofiary przemocy domowej i co robić, by sygnały zagrożenia były szybciej wychwytywane. TBS, czyli terapia w warunkach zabezpieczenia, ma ograniczać ryzyko recydywy.

Dla polskich rodzin w Holandii to kolejna brutalna przypominajka, że pomoc jest – i trzeba z niej korzystać, zanim dojdzie do tragedii. Jeżeli w domu dzieje się źle, można zadzwonić do Veilig Thuis (0800-2000) lub porozmawiać anonimowo z lekarzem rodzinnym. W razie bezpośredniego zagrożenia dzwońmy na 112.

Holenderski wymiar sprawiedliwości bywa krytykowany za długość postępowań, ale w sprawach przemocy domowej priorytetem jest bezpieczeństwo ofiar. Orzeczenie o TBS jest batem i parasolem jednocześnie: karze, ale i zmusza do leczenia. Sądy biorą też pod uwagę dobro dzieci, które są świadkami przemocy.

Warto pamiętać, że przemoc nie musi być tylko fizyczna. Kontrola finansowa, izolowanie, straszenie – to też są formy przemocy. W Holandii rozwinięto sieć interwencji i konsultacji, do których dostęp mają także obywatele UE. Bariery językowe można przełamać z pomocą tłumacza lub pracownika socjalnego.

Sprawy tego typu mają ogromny wpływ na lokalne społeczności, także polskie. Często dopiero po głośnym incydencie widać, ilu sąsiadów coś wcześniej przeczuwało. Eksperci podkreślają: reagowanie wcześnie, choćby jednym telefonem, naprawdę robi różnicę.

Udostępnij artykuł

Komentarze

Podziel się swoimi przemyśleniamiNapisz komentarz jako pierwszy.
bottom of page