
Pozew wobec szefa Fed niepokoi rynki
W Stanach Zjednoczonych wybuchł spór o niezależność banku centralnego. Jerome Powell, przewodniczący Rezerwy Federalnej, został wezwany przez prokuraturę do złożenia wyjaśnień w sprawie, którą sam określa jako pretekst do wpływania na politykę pieniężną. Byli szefowie Fed, w tym 99‑letni Alan Greenspan, mówią o „bezprecedensowej próbie” podważenia niezależności instytucji.
Rynki natychmiast zareagowały nerwowo: dolar osłabł, a złoto poszybowało na rekordowe poziomy. To sygnał, że inwestorzy obawiają się politycznych nacisków na decyzje o stopach procentowych w największej gospodarce świata. W praktyce oznacza to większą zmienność na światowych rynkach finansowych.
Dla Polaków mieszkających w Holandii ważny jest wpływ na koszty kredytów. Jeśli globalne napięcia podbiją niepewność, banki w strefie euro mogą wolniej obniżać marże, a długoterminowe stopy rynkowe (np. swapowe) mogą pozostać wyższe, co utrudni refinansowanie i zakup mieszkań.
Europejscy decydenci, jak były szef DNB Klaas Knot, przestrzegają, że nadszarpnięcie niezależności banku centralnego w USA może mieć efekt domina. EBC utrzymuje kurs na stabilność cen, ale nie działa w próżni – globalny koszt kapitału jest połączony naczyniami z rynkami amerykańskimi.
Powell utrzymuje, że sprawa ma charakter polityczny, a prezydent Trump odcina się od jej inicjowania. Eksperci dodają jednak, że nawet groźba ingerencji w bank centralny może podnieść premię za ryzyko, a to kosztuje wszystkich – od rządów po gospodarstwa domowe.
Udostępnij artykuł


