
Pożegnanie Pepi z Apenheul i nowe życie w GaiaZOO
Apenheul poinformowało o śmierci Pepi, 57-letniej samicy słonowłosego słodziaka – jednej z najstarszych małp w europejskich ogrodach zoologicznych. Dla wielu gości była symbolem parku i żywą lekcją o długowieczności i opiece nad zwierzętami. Pracownicy podkreślają, że Pepi pozostawiła „niezatarte wrażenie”.
Niemal równolegle GaiaZOO w Kerkrade przekazało dobrą wiadomość: na świat przyszła zachodnia gorylica nizinna. Zarówno matka, jak i młode czują się dobrze, a opiekunowie zachęcają do spokojnych wizyt i cierpliwości podczas obserwacji.
Dla polskich rodzin mieszkających w Holandii to dobry moment, by zaplanować zimową wizytę w zoo – dzieciom łatwiej wytłumaczyć cykl życia, gdy widzą go na własne oczy. Zmiana pokoleń, nawet w świecie zwierząt, pomaga oswoić trudniejsze tematy i uczy szacunku do natury.
Ogrodów zoologicznych nie brakuje kontrowersji, ale parki w Niderlandach mocno inwestują w edukację i programy ochrony gatunków. Narodziny gorylicy to też przypomnienie o krytycznie zagrożonych populacjach w naturze i roli hodowli zachowawczej.
Wizytę warto łączyć z krótką lekcją: co zagraża małpom w Ameryce Południowej i Afryce, jak działają programy EEP i co możemy zrobić jako konsumenci, by nie wspierać wylesiania. To praktyczne wątki, które dzieci zapamiętają lepiej niż suche fakty.
Choć żegnamy Pepi, jej historia pozostanie częścią opowieści Apenheul, a nowe młode w GaiaZOO – namacalnym dowodem, że praca opiekunów i naukowców przynosi efekty. Zimą w zoo jest ciszej, więc to też dobra pora, by zobaczyć więcej i spokojniej.
Udostępnij artykuł


