
Pożar w bloku w Ommoord: ewakuacje, nie wszystkie zwierzęta przeżyły
W Rotterdam-Ommoord kilka minut po północy wybuchł pożar na czwartym piętrze bloku przy Albert Camusplaats. Chwilę wcześniej mieszkańcy witali Nowy Rok na balkonach z kieliszkami szampana. W ciągu minut świętowanie przerodziło się w ewakuację i strach o bliskich.
Strażacy szybko opanowali ogień, ale część mieszkań wymaga napraw i osuszenia. Niestety, nie wszystkie domowe zwierzęta przeżyły pożar. Służby miejskie zorganizowały tymczasowe wsparcie i miejsca noclegowe dla poszkodowanych.
Polskim rodzinom w rejonie przypominamy o sprawdzeniu polis mieszkaniowych – ubezpieczyciele zwykle pokrywają szkody po pożarach i zadymieniach, w tym koszty tymczasowego zakwaterowania. Ważne jest także, by nie wracać do mieszkania bez zgody straży pożarnej.
Eksperci podkreślają, że w mieszkaniach wysokich bloków kluczowe jest działające oświetlenie ewakuacyjne oraz regularne przeglądy instalacji elektrycznej. Krótko po Nowym Roku, przy obecnej pogodzie i silnym wietrze, nawet niewielkie ognisko może błyskawicznie rozprzestrzenić się po fasadzie.
Miasto planuje spotkanie informacyjne dla lokatorów dotyczące bezpieczeństwa pożarowego w budynkach wielorodzinnych. Władze namawiają do wymiany czujników dymu i przeglądu gaśnic domowych.
Udostępnij artykuł


