
Poortugaal szykuje 525 mieszkań. Co to zmieni
Poortugaal, miejscowość w gminie Albrandswaard pod Rotterdamem, szykuje największą od lat inwestycję mieszkaniową. Na terenie obecnie wykorzystywanym przez opiekę psychiatryczną ma powstać osiedle liczące 525 domów i mieszkań. Dla miasteczka liczącego ok. 9700 mieszkańców to prawdziwa zmiana skali.
Samorząd widzi w projekcie szansę na odciążenie rynku i zatrzymanie młodych rodzin. W praktyce oznacza to nowe mieszkania w standardzie energooszczędnym i miks najmu oraz własności, a także dodatkowe usługi i tereny zielone. Rozmowy z mieszkańcami dotyczą m.in. wysokości zabudowy, parkowania i ochrony drzewostanu.
Dla Polaków pracujących w porcie i logistyce Rotterdamu to może być realna alternatywa dla droższego najmu w mieście. Dojazd do pracy ułatwia bliskość A15 i połączeń autobusowych, a w planach są ścieżki rowerowe spinające nowe ulice z centrum Poortugaal.
Władze zapowiadają etapowanie budowy, tak by równolegle rozbudowywać infrastrukturę, szkoły i opiekę zdrowotną. Ważnym wątkiem jest współistnienie z dotychczasowymi funkcjami zdrowotnymi terenu – część obiektów ma pozostać, a ruch budowlany będzie ograniczany.
Eksperci rynku mieszkaniowego podkreślają, że lokalne projekty aglomeracyjne mogą przynieść szybszy efekt niż wielkie, centralne plany. Jeśli deweloperzy dotrzymają obietnic cenowych, inwestycja może pomóc obniżyć presję czynszową w południowej części regionu.
Dla gminy to także test na sprawne procedury: od wydania pozwoleń, przez konsultacje, po harmonogram dostaw mediów. Dla mieszkańców – szansa na nowe sąsiedztwo, ale i pytania o ruch, hałas i parkingi. Ostateczny układ ulic i liczbę lokali rada gminy ma zatwierdzić po konsultacjach.
Udostępnij artykuł


