
Polskie myśliwce przechwyciły rosyjskie samoloty nad Bałtykiem
Polskie lotnictwo poderwało myśliwce, by przechwycić rosyjskie wojskowe samoloty nad Morzem Bałtyckim. Maszyny leciały w pobliżu polskiej przestrzeni powietrznej i zostały eskortowane zgodnie z procedurą NATO. Do naruszenia granicy nie doszło.
Takie sytuacje zdarzają się regularnie, zwłaszcza w rejonie korytarzy międzynarodowych nad wodami międzynarodowymi. Każdy lot wojskowych maszyn w pobliżu granic państw Sojuszu jest z bliska monitorowany, by szybko zareagować na potencjalne ryzyko.
Dla Polaków mieszkających w Holandii to kolejny sygnał, że bezpieczeństwo na wschodniej flance NATO pozostaje priorytetem. Współpraca sojusznicza – także z Niderlandami – obejmuje wspólne ćwiczenia, rozpoznanie i dzielenie się danymi o zagrożeniach.
Incydenty tego typu mają zwykle charakter demonstracyjny i testują reakcje państw NATO. Eksperci podkreślają, że spójna, szybka odpowiedź w powietrzu działa odstraszająco i ogranicza ryzyko eskalacji.
W ostatnich latach wzrosła liczba podobnych przechwyceń, co odzwierciedla napiętą sytuację bezpieczeństwa w regionie. Sojusz deklaruje gotowość i stałą obecność komponentu powietrznego w rejonie Bałtyku.
Holandia również uczestniczy w misjach Air Policing, rotacyjnie strzegąc nieba państw bałtyckich i wspierając partnerów w regionie. To praktyczny wymiar bezpieczeństwa, z którego korzystają wszyscy mieszkańcy UE.
Udostępnij artykuł


