top of page

Pjongjang odsłania pomnik „poległych w Rosji”. Co gra Korea Płn.?

Korea Północna otworzyła w Pjongjangu miejsce pamięci dla swoich żołnierzy, którzy mieli zginąć w walkach po stronie Rosji. Ceremonia, z udziałem wysokich rangą gości z Moskwy, ma wymiar polityczny: sygnalizuje pięcioletnią, zacieśnianą współpracę militarną i otwarte poparcie dla rosyjskich celów bezpieczeństwa.

Według doniesień, Koreańczycy trafiali na front w rejonie Kurska, nie znając terenu i współczesnych taktyk, co podbiło liczbę ofiar. W zamian Pjongjang otrzymuje technologie wojskowe, pieniądze i dostawy żywności oraz energii. Status quo: słabsi wysyłają ludzi, silniejsi – sprzęt.

Dla Europy i Holandii to sygnał ostrzegawczy. Dłuższy konflikt, zasilany „łańcuchem wsparcia” z krajów autorytarnych, utrwala presję na rynek energii, łańcuchy dostaw i obronność. To także nowe wyzwanie dla reżimu sankcyjnego – szlaki omijania zakazów już dawno wyszły poza jeden kontynent.

Polacy w NL widzą skutki na co dzień: droższe paliwa, napięcia geopolityczne, a w tle – rozmowy o budżetach obronnych i bezpieczeństwie cyfrowym. Taki pomnik w Pjongjangu to nie grobowiec przeszłości, ale komunikat o przyszłości, w której konflikt jest kontynuowany innymi środkami.

To, co dzieje się tysiące kilometrów stąd, wraca do nas w cenach i decyzjach rządów. I w pytaniu, jak Europa utrzyma spójność w długim marszu przez niepewność.

Udostępnij artykuł

Komentarze

Podziel się swoimi przemyśleniamiNapisz komentarz jako pierwszy.
bottom of page