
Pijany kierowca i przewrócona latarnia, ranny skuterzysta
Nocny wypadek w Rotterdamie-West pokazuje, jak łańcuch zaniedbań kończy się dramatem niewinnych. Najpierw kierowca samochodu, według policji pod wpływem alkoholu, uderzył w latarnię na Groene Kruisweg, niszcząc auto i infrastrukturę. Chwilę później, na Tjalklaan, skuterzysta wpadł w przewrócony słup, który zalegał już na ścieżce rowerowej, i odniósł obrażenia.
Funkcjonariusze mówią wprost: to kolejna noc, w której „bezpieczny powrót do domu” przegrał z nieodpowiedzialnością za kółkiem. W sezonie świątecznym takie zdarzenia mnożą się, a ratownicy mają pełne ręce roboty.
Polacy pracujący w logistyce, gastronomii czy dostawach — często poruszający się nocą skuterem — są na takie ryzyka szczególnie narażeni. Warto pamiętać o odblaskach, regularnie serwisować hamulce i nie zakładać, że droga będzie wolna, nawet jeśli widać światła służb w oddali.
Za jazdę po alkoholu grożą w Holandii wysokie grzywny, utrata prawa jazdy, a nawet kara więzienia, zwłaszcza gdy są ranni. Ubezpieczyciele przypominają, że szkody spowodowane po pijanemu często pozostają bez pokrycia z polisy.
Miasto zapowiada dokładniejsze kontrole w newralgicznych miejscach i kampanię informacyjną o odpowiedzialności na drodze. Trzeźwość i czujność to wciąż najtańsze i najskuteczniejsze zabezpieczenie przed świątecznym dramatem.
Udostępnij artykuł


