top of page

Paaspop ucisza krytykę? Akredytacje dla Omroep Brabant cofnięte

Paaspop otwiera sezon festiwalowy, ale w tym roku zaczyna od zgrzytu: organizatorzy cofnęli akredytacje dziennikarzom Omroep Brabant po materiale o tym, że impreza nie jest wyprzedana. Redakcja mówi o nacisku na przekaz, organizator – o „zbyt negatywnym” tonie.

Jak podaje NOS, festiwal zarzucił regionalnej stacji wyrwanie wypowiedzi z kontekstu i podkreśla, że na miejscu pracuje około 150 innych redakcji. Stowarzyszenie dziennikarzy NVJ odpowiada: duże wydarzenie o regionalnym znaczeniu powinno mieć „otwartą postawę także wobec krytycznych mediów”.

Dla mieszkańców Brabancji – w tym tysięcy polskich pracowników technicznych i cateringowych – to ważny spór o zasady gry. Media relacjonują nie tylko koncerty i modę, ale też bezpieczeństwo, ceny czy warunki pracy. Gdy selekcja akredytacji zależy od nastroju organizatora, zaufanie cierpi.

Paaspop zapewnia, że ceni „wolne pozyskiwanie informacji i pluralizm”, a goście i tak dostaną pełny obraz. Problem w tym, że taka deklaracja kłóci się z gestem zamykania drzwi przed niewygodnym pytaniem. To sygnał dla całej branży: komunikacja festiwalu nie może zastąpić niezależnego dziennikarstwa.

Festiwale są dziś małymi miastami – z budżetem, służbami, ruchem i odpadami. Potrzebują więc także reporterskiego „lusterka”. Prawda bywa nieidealna, ale lepsza niż idealna cisza.

Udostępnij artykuł

Komentarze

Podziel się swoimi przemyśleniamiNapisz komentarz jako pierwszy.
bottom of page