top of page

OVpay na dobre wchodzi do codziennych dojazdów

Holenderski transport publiczny przyspiesza przejście na płatności bezkontaktowe OVpay. W wielu miejscach można już odbijać bramki kartą bankową lub telefonem, bez konieczności posiadania plastikowej karty.

Zmiana jest wygodna, ale wymaga odrobiny uwagi: jedna osoba – jedno urządzenie, a przy podróżach z dziećmi trzeba nadal korzystać z rozwiązań dedykowanych. Dla posiadaczy ulg i abonamentów wciąż opłacalna bywa klasyczna karta lub aplikacja przewoźnika.

Polacy dojeżdżający do pracy pociągiem lub autobusem docenią mniejszą liczbę kolejek do automatów biletowych. Warto jednak pilnować, aby płatności parowały się z właściwym kontem i by poprawnie rejestrować wejście i wyjście z pojazdu.

Na trasach dalekobieżnych rośnie konkurencja i elastyczność ofert – od biletów z wyprzedzeniem po dynamiczne promocje poza szczytem. Dla tych, którzy dojeżdżają nieregularnie, może to oznaczać realne oszczędności.

Przewoźnicy zapowiadają dalszy rozwój cyfrowych usług, w tym lepsze rozliczanie podróży łączonych. W praktyce mniej papieru, a więcej aplikacji – i więcej odpowiedzialności po stronie pasażera.

Udostępnij artykuł

Komentarze

Podziel się swoimi przemyśleniamiNapisz komentarz jako pierwszy.
bottom of page