
Ouder-Amstel kontra Amsterdam: spór o granice i kompetencje
Między gminą Ouder-Amstel a Amsterdamem doszło do publicznego sporu o to, czyja to „przestrzeń” i kto powinien decydować o działaniach porządkowych. Burmistrz Ouder-Amstel podkreślił, że mowa o ich terenie i publicznej przestrzeni, a rozmowy z amsterdamską burmistrz Halsemą miały być „koleżeńskie, lecz stanowcze”. To przykład, jak skomplikowane bywają granice administracyjne w metropolii.
Jak relacjonuje Het Parool, różnica zdań dotyczy reakcji służb, odpowiedzialności za bezpieczeństwo i organizacji wydarzeń na pograniczu gmin. W praktyce takie spory wpływają na to, kto i jak finansuje służby oraz jakie regulaminy obowiązują mieszkańców i przedsiębiorców.
Dla Polaków mieszkających w regionie to ważna lekcja: regulacje mogą zmieniać się dosłownie po przekroczeniu ulicy. Przedsiębiorcy – od gastronomii po mały handel – muszą śledzić jak różnią się zezwolenia, godziny otwarcia czy zasady zgłaszania imprez.
Samorządowcy zapewniają, że dialog trwa i celem jest spójna polityka bezpieczeństwa. Obywatele mają jednak prawo oczekiwać przejrzystości i jednego punktu kontaktu, gdy chodzi o meldunki i interwencje.
Jeśli ustalenia przyniosą nowy protokół współpracy, może on stać się wzorem dla innych „styków” gmin w Randstad. Na razie obie strony podkreślają, że najważniejsza pozostaje skuteczność służb i jasne zasady dla mieszkańców.
Udostępnij artykuł


