top of page

Nowy gatunek delfina odkryty w Westerschelde

Naukowcy z Natuurhistorisch Museum Rotterdam opisali nowy, wymarły gatunek spitssnuitdolfijna – Flandriacetus gijseni. Odkrycia dokonano dzięki wyjątkowo bogatemu zbiorowi skamieniałości, w tym kompletnej czaszce i dziesięciu niemal kompletnym czaszkom, wyłowionym nieopodal Terneuzen.

Zwierz żył 7,5–8,1 miliona lat temu, co nadaje odkryciu znaczenie dla zrozumienia ewolucji współczesnych delfinów głębinowych. Nowy gatunek różnił się od dzisiejszych spitssnuitdolfijnen m.in. uzębieniem – miał więcej zębów i nie był przystosowany do bardzo głębokiego nurkowania.

Dla mieszkańców regionu, w tym polskich rodzin z Zelandii i Rotterdamu, to świetny pretekst do wizyty w muzeum. Najlepszy okaz trafił właśnie na wystawę i zapowiada się na atrakcję zimowych weekendów. Dzieci mogą na własne oczy zobaczyć, z czego składa się naukowa praca paleontologów.

Kuratorzy podkreślają, że skala znaleziska jest wyjątkowa – rzadko dysponuje się taką liczbą kompletnych czaszek jednego gatunku. Dzięki temu rekonstrukcja cech anatomicznych jest wiarygodniejsza niż w wielu wcześniejszych opisach kopalnych waleni.

Odkrycie przypomina także o bogactwie geologicznym dna Westerschelde. To akwen, gdzie prace utrzymaniowe i żeglugowe nierzadko przynoszą naukowcom nowe próbki i tropy z odległej przeszłości. Władze muzeum zapowiadają dalsze badania i zajęcia edukacyjne dla szkół.

Dla polskiej społeczności w Holandii to kolejny dowód, że nauka jest na wyciągnięcie ręki – dosłownie, bo eksponat znajduje się w sercu Rotterdamu. Wizyta może być wspólna: trochę historii Zelandii, odrobina biologii morza i spacer po nabrzeżu.

Udostępnij artykuł

Komentarze

Podziel się swoimi przemyśleniamiNapisz komentarz jako pierwszy.
bottom of page