
Nocne ataki na Kijów, szpital w ogniu. Europa znów patrzy na wschód
Rosyjskie uderzenia rakietowe w rejonie Kijowa spowodowały śmierć co najmniej dwóch osób i obrażenia u wielu kolejnych. Ogień wybuchł m.in. w budynku prywatnej kliniki, a pacjentów trzeba było ewakuować do innych placówek.
Władze Ukrainy informują o przerwach w dostawach prądu i zniszczeniach infrastruktury. W kilku miastach słychać było eksplozje, a służby ratunkowe pracowały przez całą noc.
Holenderskie organizacje pomocowe przypominają o możliwości wsparcia szpitali i uchodźców. Polacy mieszkający w Holandii, którzy goszczą rodziny z Ukrainy lub mają tam bliskich, znów żyją w trybie alarmu i częściej kontaktują się z bliskimi.
W najbliższych tygodniach zapowiedziano w Waszyngtonie rozmowy o długoterminowych gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy. Na razie główne stolice ograniczają się do ostrożnych deklaracji politycznych i wsparcia humanitarnego.
Wojna wchodzi w kolejny rok i coraz mocniej ciąży europejskim budżetom. To, czy Zachód wypracuje stabilny mechanizm wsparcia Kijowa, będzie miało znaczenie dla bezpieczeństwa całego regionu.
Udostępnij artykuł


