
Nexperia pod lupą państwa. Haga rozmawia z Pekinem o bezpieczeństwie chipów
Nexperia, producent półprzewodników z siedzibą w Nijmegen, pozostaje w centrum uwagi rządu. Minister gospodarki utrzymał działania zabezpieczające dostawy krytycznych komponentów, a równolegle rozmawia z władzami Chin o rozwiązaniu problemów ładu korporacyjnego. Stawką jest ciągłość dostaw i bezpieczeństwo technologiczne kraju.
Jak poinformowało holenderskie ministerstwo na Government.nl, trwają kontakty z chińskim resortem handlu, by wypracować „konstruktywne” wyjście. Zastosowanie ustawy o dostępności towarów ma zagwarantować, że w razie kryzysu produkcja nie zgaśnie z dnia na dzień.
Dla polskich pracowników i firm w łańcuchu dostaw to wiadomość o stabilności. Nexperia zatrudnia w Holandii i współpracuje z dziesiątkami podwykonawców. Każdy dłuższy przestój oznacza koszty, a one szybko spływają w dół łańcucha.
Bruksela i Haga grają tu do jednej bramki: celem jest zbudowanie bardziej odpornego ekosystemu półprzewodników w Europie. To oznacza większe inwestycje, ale też twardsze zasady nadzoru nad firmami o strategicznym znaczeniu.
Konflikt interesów – globalne rynki kontra lokalne bezpieczeństwo – nie zniknie. Chodzi o to, by znaleźć mechanizmy, które pozwolą firmom działać, a państwu spać spokojniej. Coraz częściej jest to miks prawa, dyplomacji i inwestycji publicznych.
W praktyce tegoroczne decyzje będą testem: czy da się jednocześnie utrzymać konkurencyjność i kontrolę nad kluczowymi dostawami. W świecie chipów kompromisy bywają drogie, ale brak decyzji – jeszcze droższy.
Udostępnij artykuł


