
NASA szykuje lot wokół Księżyca. Tym razem naprawdę?
Po serii usterek NASA znów celuje w start misji Artemis II na początku kwietnia. To pierwszy od 1972 roku lot załogowy w stronę Księżyca, tym razem bez lądowania – astronautów czeka 9 dni w przestrzeni i widowiskowy slalom wokół srebrnego globu.
Rokowania są ostrożnie optymistyczne: naprawiono układ helu w rakiecie SLS, wymieniono baterie awaryjne i zaliczono kolejne testy. Teraz kluczowe będzie okno pogodowe na Florydzie i ostatnie przeglądy systemów.
Po co to wszystko? Żeby sprawdzić, czy można bezpiecznie wysłać ludzi jeszcze dalej – aż do przyszłych lądowań i stałej obecności w pobliżu Księżyca. To także próba generalna dla nowych skafandrów, komunikacji i procedur awaryjnych.
W Holandii takie misje zawsze rozbudzają wyobraźnię – od lekcji w szkołach po rekrutacje do firm kosmicznych w Delft, Noordwijk i Groningen. Młodzi Polacy w NL, którzy kochają inżynierię, mają tu blisko do prawdziwego kosmosu: ESA i dziesiątki podwykonawców są za miedzą.
Artemis II nie zapisze nowych śladów butów w regolicie, ale da odpowiedź, czy wielkie powroty na Księżyc mają realny sens technologiczny i finansowy. Jeśli wszystko zagra, to w kolejnych latach zacznie się kolejny rozdział – tym razem już z lądowaniem.
A póki co, jak to w kosmosie: cierpliwość, redundancja i checklista. Najlepszy przyjaciel astronauty nadal nazywa się „procedura”.
Udostępnij artykuł


