
Naarden: eksplozja przy drzwiach, ewakuowane domy, brak rannych
W Naarden nad ranem doszło do eksplozji przy drzwiach jednego z domów. Ogień szybko się rozprzestrzenił, ale sąsiedzi i straż pożarna opanowali sytuację. Nikt nie ucierpiał, choć zniszczenia są duże, a fasada jest okopcona.
Na czas akcji ewakuowano mieszkańców sąsiednich budynków. Wrócili do domów po zakończeniu działań służb. Policja prowadzi śledztwo, sprawdza monitoring i prosi o zgłoszenia świadków.
Rodzina z domu objętego pożarem przeżyła szok i nie spędzi nocy na miejscu. „To było jak huk i fala ognia. Najważniejsze, że zdążyliśmy uciec tylnym wyjściem” – relacjonował mieszkaniec lokalnym mediom.
Dla Polaków mieszkających w regionie to kolejny sygnał, by korzystać z prostych zabezpieczeń: dobre oświetlenie wejścia, czujniki ruchu, współpraca z sąsiadami. Szybka reakcja sąsiedzka często robi różnicę.
Śledczy nie wykluczają żadnego wątku, od porachunków po akt wandalizmu. Więcej informacji ma się pojawić po analizie materiałów z kamer i opinii biegłych.
Udostępnij artykuł


