
Mniejszościowy rząd w Holandii? Co to oznacza
Trzy partie zapowiedziały kurs na rząd mniejszościowy, co oznacza, że każda ustawa będzie wymagać doraźnych większości w parlamencie. Jak relacjonuje NOS, liderzy chcą szukać „nowych form współpracy” ponad podziałami i liczyć na konstruktywną postawę opozycji. W praktyce oznacza to politykę kroczącą: temat po temacie, kompromis po kompromisie.
Dla Polaków mieszkających w Holandii najważniejsze będą decyzje w obszarach mieszkalnictwa, podatków, migracji i rynku pracy. To tu mogą pojawić się szybkie korekty – np. programy budownictwa, zasady najmu czy ewentualne zmiany w regulacjach dla pracowników spoza NL. Mniejszościowy gabinet może okazać się elastyczny, ale też podatny na zatory.
Słabością takiej formuły jest niepewność w Senacie, gdzie rząd również potrzebuje większości do przyjmowania ustaw. Partie rządzące będą więc zabiegać o wsparcie na dwóch frontach, co bywa kosztowne politycznie. Opozycja może domagać się ustępstw w zamian za głosy.
Plusem – jeśli uda się utrzymać dialog – jest możliwość budowania szerokich porozumień w sprawach ponadpartyjnych: bezpieczeństwa, obronności, wsparcia Ukrainy, klimatu czy inwestycji w naukę. To tematy, w których wiele ugrupowań deklaruje dziś gotowość do współdziałania.
Scenariusz mniejszościowy bywa ryzykowny, lecz ostatnie lata pokazały, że większe koalicje również potrafią się rozpaść. Wiele zależy od stylu rządzenia i umiejętności znajdowania większości. Najbliższe tygodnie pokażą, czy nowy model będzie bardziej mostem, czy polem minowym.
Udostępnij artykuł


