
Markuszower zakłada DNA. Verdonk w roli doradczyni
W polityce prawicy przybywa nowy szyld: De Nederlandse Alliantie (DNA). Gidi Markuszower, który wcześniej rozstał się z PVV, ogłosił start projektu i wsparcie byłej minister Rity Verdonk w roli „coachki”. Według doniesień NOS i NU.nl, partia celuje w start w najbliższych wyborach regionalnych.
Rozłamowcy od Wildersa stawiają na ostrzejszy kurs w sprawie granic i niższe podatki dla obywateli. DNA ma być partią członkowską – to wyraźny kontrast wobec PVV, do której nie można wstąpić jako zwykły członek.
Markuszower sygnalizuje otwartość na współpracę i szerzenie struktur. W tle przewijają się spekulacje, czy do projektu dołączą kolejne rozpoznawalne nazwiska prawicy – w tym politycy, którzy ostatnio porzucili swoje ugrupowania.
Co to oznacza dla polskich mieszkańców Holandii? Jeśli masz obywatelstwo NL – to potencjalnie nowa oferta na karcie do głosowania. Jeśli go nie masz, to polityka krajowa i tak wpływa na ceny, podatki lokalne czy zasady pracy – warto śledzić programy, by wiedzieć, czego się spodziewać.
Sondaże dla nowych ugrupowań bywają chwiejne. Wszystko zależy od tego, czy DNA zdoła szybko zbudować rozpoznawalność poza telewizyjnym studiem i zebrać aktywny teren.
Nadchodzące miesiące pokażą, czy w gęsto zaludnionym segmencie prawicy jest jeszcze miejsce na kolejny szyld. Jeśli tak – układanka koalicyjna po przyszłych wyborach może wyglądać inaczej niż dziś.
Partia liczy, że w debacie o migracji i kosztach życia znajdzie ucho rozczarowanych wyborców. Pytanie, czy to wystarczy, by zamienić medialny start w realne mandaty.
Udostępnij artykuł


