
Makro w Duivendrecht kusi ceną paliwa. Kierowcy jadą z daleka
Gdy diesel w kraju zbliża się do rekordowych poziomów, stacja przy Makro w Duivendrecht przyciąga kierowców niższą ceną. Klienci mówią wprost: warto nadłożyć kilka kilometrów, by zatankować taniej. Kolejki i ruch na zjazdach rosną.
Polscy dojeżdżający i kierowcy busów znają ten adres od lat, ale przy obecnych stawkach ruch stał się wyjątkowy. Ktoś przyjeżdża z Almere, ktoś z południa Amsterdamu – byle nabić bak przed weekendem i zamówieniami.
Tańsze paliwo w jednym miejscu nie zdejmuje jednak problemu z całej mapy. Jeśli sytuacja na wodach w Zatoce się nie poprawi, presja na ceny diesla utrzyma się tygodniami. Dlatego oszczędny kierowca znów liczy: trasa, tempo, obciążenie auta, a nawet planowanie tankowań pod tańsze punkty.
Makro ma swoje zasady – i nie zawsze da się zatankować „z marszu”. Sprawdź, czy potrzebujesz członkostwa i w jakich godzinach ruch jest najmniejszy. Oszczędność 5–10 euro na baku znika, jeśli stoisz w korku pół godziny.
Dla firm to sygnał, by wrócić do starych dobrych praktyk: karty paliwowe, negocjacje z dostawcami, przegląd tras. W transporcie ostatnie grosze robią różnicę, a gdy narzuty w sklepach nie nadążają za kosztami, paliwo staje się pierwszym miejscem cięcia.
Jeśli jesień znów przyniesie droższą ropę, rezerwujmy cierpliwość. A do Duivendrecht – jedźmy wtedy, gdy faktycznie się opłaca, nie z przyzwyczajenia.
Udostępnij artykuł


