top of page

Kolejka po azjatyckie smaki w Delfshaven. Ap Halen znów karmi kulturą

Mały punkt na wynos w Rotterdam-Delfshaven od 13 lat przyciąga tłumy. Ap Halen serwuje indonezyjskie dania w skromnym lokalu, gdzie obowiązuje prosta zasada: „na dziś tyle, ile ugotowaliśmy”. Kto przyjdzie za późno, może trafić na zamknięte drzwi i zapach pustych garów.

W menu – aromaty, które wielu kojarzy z kuchnią moeders Indon. To nie tylko jedzenie, ale opowieści i wspomnienia właściciela o wyspach. W czasach pośpiechu to miejsce konsekwentnie stawia na smak i autentyczność zamiast masowej produkcji.

Polacy mieszkający w Rotterdamie chwalą ceny i porcje, choć w godzinach szczytu trzeba uzbroić się w cierpliwość. Dla niektórych to wręcz rytuał piątkowego wieczoru: odebrać paczkę i zjeść w domu z rodziną, bez godzin spędzonych w kuchni.

Popularność Ap Halen pokazuje też siłę małych, imigranckich biznesów w niderlandzkich dzielnicach. Wnoszą różnorodność, uczą lokalnej historii i budują więzi z sąsiadami. To ważne w miastach, gdzie ludzie często się przeprowadzają.

W planach – więcej wydarzeń wokół kuchni i kultury. Gdy pogoda pozwoli, przeniosą część opowieści przed lokal, by otworzyć je dla szerszej publiczności.

Udostępnij artykuł

Komentarze

Podziel się swoimi przemyśleniamiNapisz komentarz jako pierwszy.
bottom of page