
Kolejka nad IJ znów dzieli Amsterdam
Pomysł budowy kolejki linowej nad IJ powraca na agendę rady miasta i znów polaryzuje polityków. Zwolennicy, m.in. z D66, widzą w projekcie szybkie i atrakcyjne połączenie między Noord a zachodnią stroną IJ, które odciąży promy i doda miastu symbolicznej ikony.
Przeciwnicy, na czele z Partij voor de Dieren, podnoszą kwestie kosztów, wpływu na krajobraz oraz priorytetów: najpierw trzeba usprawnić istniejący transport publiczny i bezpieczeństwo ruchu, zanim zainwestuje się setki milionów w projekt widokowy. Pytają też o emisje budowy i eksploatacji.
Miasto bada alternatywy, takie jak częstsze promy, lepsza integracja linii autobusowych i rowerowych oraz długofalowe rozwiązania w rodzaju nowych mostów czy tuneli. W kuluarach padają pytania, czy kolejka rozwiąże realny problem dojazdu, czy stanie się głównie atrakcją turystyczną.
Dla mieszkańców Noord – w tym wielu Polaków dojeżdżających do pracy w centrum – liczy się przewidywalność i czas przejazdu. Jeśli kolejka powstanie, może skrócić niektóre trasy, ale równie ważne będą taryfy, częstotliwość i integracja z GVB oraz biletami miejskimi.
Ostateczna decyzja nie zapadnie szybko: proces analiz, konsultacji i ewentualnego finansowania potrwa miesiące. W tym czasie ratusz będzie zbierał opinie mieszkańców, a radni spróbują policzyć, czy zysk transportowy uzasadnia koszt i ryzyko projektu.
Udostępnij artykuł


