
Kina w dołku, filmhouse’y w górę. Co wybierają widzowie
Frekwencja kinowa w 2025 roku ponownie spadła, ale filmhouse’y odnotowały wzrost i najlepsze wyniki od dekady. Branża tłumaczy trend selektywniejszym wyborem widzów i większym znaczeniem „całej otoczki” seansu – od prelekcji po debatę po filmie.
Dla Polaków w Holandii to szansa na zobaczenie ambitnych tytułów w kameralnej atmosferze, często z napisami i dodatkowymi materiałami. Coraz więcej mniejszych kin sprowadza też polskie produkcje w ramach przeglądów.
Wielkie multipleksy stawiają na komfort – fotele premium, dźwięk i obraz w najnowszych standardach – by konkurować ze streamingiem. Filmhouse’y wygrywają „wieczorem w mieście”: kawiarnia, rozmowa z reżyserem, klub dyskusyjny.
Branża liczy, że w 2026 r. sytuację poprawi kilka dużych premier i stabilizacja kalendarza dystrybucji. Jednocześnie eksperci ostrzegają, że bez inwestycji w program towarzyszący trudno będzie zawrócić widza z kanapy.
Rodziny szukają natomiast ofert dla dzieci, np. poranków filmowych. To alternatywa na zimowe weekendy, która pozwala połączyć kinową rozrywkę z aktywizacją kulturalną najmłodszych.
Samorządy mogą wspierać kina studyjne grantami programowymi, co w wielu miastach już ma miejsce. W efekcie miejski krajobraz kulturalny pozostaje bardziej różnorodny, a wybór – bogatszy.
Udostępnij artykuł


