
Khamenei: „tysiące ofiar” protestów w Iranie
Najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, po raz pierwszy przyznał, że podczas niedawnych protestów zginęły „tysiące” osób. W państwowej telewizji obarczył winą „uzbrojonych wichrzycieli” oraz zagraniczne siły, nie przedstawiając dowodów na te tezy. Organizacje praw człowieka od miesięcy alarmowały o skali represji.
USA wezwały władze Iranu do powstrzymania przemocy, grożąc konsekwencjami w przypadku eskalacji. Jednocześnie Teheran wzmocnił kontrole w mediach i ograniczył dostęp do internetu w kolejnych regionach, co utrudnia weryfikację informacji.
W Europie, także w Holandii, irańska diaspora organizuje czuwania i marsze solidarności. W Hadze i Amsterdamie zbierano podpisy pod apelami o międzynarodowy monitoring naruszeń praw człowieka oraz wsparcie dla niezależnych dziennikarzy.
Dla mieszkańców Holandii najbliższe tygodnie przyniosą wzmożoną aktywność dyplomatyczną UE wokół Iranu. Możliwe są nowe sankcje personalne, ale i próby utrzymania kanałów humanitarnych, by ułatwić dostawy leków i sprzętu medycznego.
Eksperci zwracają uwagę, że niestabilność w Iranie podbija ryzyko na rynkach energii, choć wpływ na ceny w Europie pozostaje obecnie ograniczony przez wysokie zapasy i łagodniejszą zimę. Kierunek sytuacji zależeć będzie od odpowiedzi władz w Teheranie na rosnącą presję wewnętrzną i zewnętrzną.
Udostępnij artykuł


