
Kąpielisko Kralinger Esch znów otwarte. PFAS spadły
Po trzech latach zakazu można znowu legalnie wskoczyć do wody w Kralinger Esch w Rotterdamie. Prowincja Zuid-Holland wycofała negatywne zalecenie po serii badań, które pokazały, że stężenie PFAS spadło poniżej wartości uznawanych za bezpieczne.
Dla rodzin – w tym wielu polskich – to świetna wiadomość przed cieplejszymi weekendami. Kralinger Esch to jeden z ulubionych „naturalnych basenów” w mieście: blisko tramwaju, z trawnikiem i miejscem na piknik.
PFAS to grupa tzw. „wiecznych chemikaliów”, które latami potrafią utrzymywać się w środowisku. Ich poziomy w wodzie monitoruje się regularnie; jeśli coś się pogorszy, znów pojawią się ostrzeżenia.
Warto jednak przestrzegać kilku zasad: nie połykamy wody, po kąpieli bierzemy prysznic, a najmłodszych pilnujemy szczególnie. Osoby z wrażliwą skórą mogą zacząć od krótszych kąpieli i sprawdzić reakcję organizmu.
Aktualne komunikaty o jakości wody kąpielowej łatwo sprawdzić w aplikacjach i na stronach prowincji. To dwa kliknięcia, które potrafią oszczędzić rozczarowania po dojechaniu na miejsce.
Kąpielisko wraca do gry, ale zasada numer jeden się nie zmienia: natura to nie basen z chlorowaną wodą. Zachowajmy czystość na brzegu i rozsądek w wodzie – wtedy Kralinger Esch odwdzięczy się miastową wersją wakacji.
Udostępnij artykuł


