
James Ransone nie żyje. Aktor z The Wire miał 46 lat
W Los Angeles zmarł James Ransone, znany z roli Ziggy’ego Sobotki w drugim sezonie kultowego serialu The Wire. Miał 46 lat. Amerykańskie media podają, że nie ma podejrzeń o udział osób trzecich.
Ransone grał w wielu filmach i serialach, od CSI po największe produkcje kinowe. Jego kreacja w The Wire – opowieści o porcie, przemycie i rozbiciu wspólnoty – do dziś uchodzi za jedną z najbardziej pamiętnych. Aktor mówił, że trudne role potrafią wywołać twarde emocje.
To przypomnienie, jak silny wpływ mają seriale premium na kulturę także poza USA. W Polsce i w Holandii The Wire zyskało status tytułu „do polecenia”, a wątki o pracy i przemyśle portowym rezonują w miastach takich jak Rotterdam.
W sieci kondolencje składają twórcy i fani. Wielu wspomina, że Ransone nie bał się trudnych ról i prywatnie głośno mówił o pokonywaniu własnych demonów. Jego historia porusza tym bardziej, że dotyka szerszej rozmowy o zdrowiu psychicznym.
Jeśli Ty lub ktoś z Twoich bliskich potrzebuje wsparcia, w Holandii działa całodobowa linia 113 Zelfmoordpreventie. Rozmowa z profesjonalistą może być pierwszym krokiem do wyjścia z kryzysu.
Udostępnij artykuł


