top of page

Hormuz znów otwarty, ale flota czeka na sygnał

Iran ogłosił otwarcie Cieśniny Ormuz dla komercyjnych statków, jednak to jeszcze nie koniec nerwówki. Eksperci cytowani przez NOS mówią wprost: zanim tankowce ruszą, firmy żeglugowe chcą realnych gwarancji bezpieczeństwa. Mówiąc prościej: papier to za mało, liczy się praktyka na morzu.

W rejonie czeka ponad 800 jednostek. Nawet gdy wszystkie światła będą zielone, przepustowość cieśniny jest skończona – odblokowanie zatoru potrwa tygodnie. Równolegle trzeba sprawdzić, czy nie pozostawiono min i czy obowiązują jakieś dodatkowe warunki przejścia, jak zgody przemarszu czy opłaty.

Wieści z Zatoki już ostudziły ceny na światowych rynkach. Ale przy dystrybutorach w Holandii to nie będzie skok w dół z dnia na dzień. Jak przypominają analitycy w rozmowach z NOS, na cenę detaliczną składają się też podatki, a powrót do poziomów sprzed kryzysu może potrwać nawet kilka miesięcy.

Dla gospodarki oznacza to chwilę wytchnienia, lecz nie powrót do beztroski. Linie lotnicze i przewoźnicy paliw czekają na stabilizację dostaw, a firmy produkcyjne kalkulują koszty energii z większą pokorą. To, czy statki faktycznie ruszą szeroką ławą, zależy od tego, czy rozejmy dożyją poranka – nie pierwszy raz i nie ostatni.

W międzyczasie konsumenci i przedsiębiorcy w Holandii mogą spodziewać się lekkich, falujących obniżek. Jeśli do wakacji sytuacja na morzu pozostanie spokojna, krzywe cenowe powinny wyhamować. Ale każda iskra w regionie może znów rozpalić wykresy.

Udostępnij artykuł

Komentarze

Podziel się swoimi przemyśleniamiNapisz komentarz jako pierwszy.
bottom of page