
Gołoledź w górach Grecji okazała się śmiertelna: cztery ofiary lawiny
W greckim paśmie Vardousia odnaleziono ciała czterech osób, które zginęły w lawinie podczas górskiej wędrówki. Poszukiwania utrudniała bardzo trudna pogoda: niska temperatura, śliska pokrywa i słaba widoczność. Służby wykorzystały drony i psy tropiące, by zlokalizować ofiary.
Lokalne władze przypominają, że zimowe warunki w górach zmieniają się gwałtownie. Nawet trasa znana latem bywa niebezpieczna, gdy mokry śnieg zwiąże się cienką warstwą lodu, a wiatr nawiewa świeże zaspy na stare, twarde podłoże.
Polacy mieszkający w Holandii coraz częściej wybierają krótkie wypady w góry południowej Europy. Eksperci radzą: sprawdzajcie lawinowe alerty, zabierajcie detektor, sondę i łopatę oraz nie chodźcie sami. Ubezpieczenie górskie to wydatek, który może uratować życie i domowy budżet.
Greckie służby zapowiedziały analizę warunków i szlaków w rejonie tragedii. To standard po ciężkich wypadkach, który pozwala lepiej informować turystów o ryzyku w konkretnych dniach.
Sezon zimowy dopiero się rozkręca. W całej Europie obowiązuje prosta zasada: jeśli prognoza i komunikaty ratowników mówią „zostań na dole” – posłuchaj, wróć w inny dzień.
Udostępnij artykuł


