top of page

Gelsenkirchen: ofiary skoku na skrytki wzywane przez policję

Niemiecka policja rozpoczyna rozmowy ze wszystkimi poszkodowanymi po włamaniu do sejfów w banku w Gelsenkirchen, gdzie zrabowano zawartość ponad 3000 skrytek. Straty mogą sięgnąć ponad 100 milionów euro, choć pewne szacunki są wciąż trudne, bo bank nie znał zawartości prywatnych skrytek. Śledztwo obejmuje szeroką analizę śladów oraz nagrań.

Władze rozważają, czy doszło do obejścia lub awarii systemów alarmowych, co pozwoliło włamywaczom działać przez wiele godzin. Dodatkowe biura i setki funkcjonariuszy mają przyspieszyć zbieranie zeznań i dokumentacji.

Polacy mieszkający przy granicy i korzystający ze skrytek w Niemczech powinni sprawdzić warunki ubezpieczenia i dokumentację wartości przechowywanych przedmiotów. Warto też rozważyć dywersyfikację: część zasobów w banku, część w skrytce, część w sejfie domowym o wysokiej klasie odporności.

Prawnicy szykują pozwy zbiorowe przeciw instytucji, wskazując na możliwe zaniedbania w zabezpieczeniach. Bank przypomina jednak, że odpowiedzialność bywa ograniczona i zależy od umów, a standardowe ubezpieczenia mają limity.

Sprawa staje się dla EU-rynków finansowych przykładem, jak istotna jest modernizacja zabezpieczeń i audyty w placówkach z dużą liczbą skrytek. Dla klientów to także lekcja, by gromadzić potwierdzenia wartości i regularnie aktualizować polisy.

Udostępnij artykuł

Komentarze

Podziel się swoimi przemyśleniamiNapisz komentarz jako pierwszy.
bottom of page