
Francja nie wpuszcza brytyjskich ekstremistów „polujących” na łodzie migrantów
Francuske władze odmówiły wjazdu grupie skrajnie prawicowych aktywistów z Wielkiej Brytanii, którzy wzywali do siłowego zatrzymywania i niszczenia łodzi z migrantami. Minister spraw wewnętrznych podkreślił, że ich działania podżegały do przemocy i zagrażały porządkowi publicznemu.
Chodzi o środowiska, które w ostatnich miesiącach szerzyły propagandę wzdłuż północnego wybrzeża, próbując zmobilizować obywateli przeciwko migrantom. Po doniesieniach o napaściach wszczęto dochodzenia w kilku miejscowościach.
Decyzja Paryża wpisuje się w ostrzejszą linię ochrony granic, ale też w walkę z radykalizacją i przestępstwami z nienawiści. Organizacje praw człowieka ostrzegają, że eskalacja języka po obu stronach Kanału podkopuje pomoc humanitarną i bezpieczeństwo osób uciekających przed wojną czy biedą.
Dla Holandii i polskich mieszkańców nadmorskich prowincji ważne jest, by podobne incydenty nie rozlewały się po europejskich portach. Służby w Beneluksie od miesięcy koordynują działania z Francją i Belgią, aby zapobiegać przemocy na szlakach migracyjnych.
Francuski rząd zapowiada dalsze monitorowanie działań grup skrajnych i szybką reakcję w razie naruszeń. Sygnał jest jasny: w przestrzeni publicznej nie ma miejsca na organizowanie przemocy wobec słabszych.
Udostępnij artykuł


