
Flitsmaraton w środę: kierowcy w NL na celowniku
W tym tygodniu europejskie policje zwiększają kontrole prędkości, a kulminacja akcji przypadnie na środę. W Holandii można się spodziewać dodatkowych patroli na wylotówkach, trasach dojazdowych do pracy i przy szkołach.
Sens akcji jest prosty: wyhamować rutynowe „+10 km/h” i przypomnieć, że to właśnie nadmierna prędkość dokłada się do poważnych wypadków. Mandaty bolą bardziej, gdy paliwo i tak już jest drogie.
Polacy dojeżdżający busami i autami służbowymi powinni założyć rezerwy czasowe – szczególnie rano i po południu. Lepiej przyjechać pięć minut później niż dorzucić do firmowych kosztów kolejny mandat.
Warto też ustawić ograniczenia w tempomacie i sprawdzić odcinkowe pomiary na stałych trasach. Środowe „polowanie” często obejmuje miejsca, gdzie kierowcy nagminnie przyspieszają tuż po skrzyżowaniach i rondach.
Akcja dotyczy wielu krajów UE, więc jeśli jedziesz do Belgii czy Niemiec, nie licz na taryfę ulgową za granicą. Prawo dość skutecznie „dogania” dziś kierowców także poza Holandią.
Udostępnij artykuł


