
Etiopia buduje największe lotnisko w Afryce
W Etiopii ruszyła budowa nowego portu lotniczego w Bishoftu, który ma obsłużyć nawet 110 mln pasażerów rocznie. Ambicją kraju jest stworzenie „megahubu” dla całego kontynentu, we współpracy z Ethiopian Airlines. Projekt ma cztery pasy startowe i planowaną infrastrukturę dla 270 samolotów.
Dla europejskich linii, w tym KLM i partnerów, to sygnał zmiany siatki połączeń z Afryką. Nowy węzeł może stać się konkurencją dla dotychczasowych bram, ale też ułatwić tranzyt i obniżyć koszty dla pasażerów. W dłuższej perspektywie może wzmocnić handel i turystykę.
Polacy mieszkający w Holandii zyskają potencjalnie nowe, wygodniejsze przesiadki w drodze do Afryki Wschodniej. Rozwój portu może przyciągać także europejskie inwestycje i specjalistów branży lotniczej. To kolejny krok w regionalnym wyścigu o rolę głównego lotniczego hubu.
Inwestycja jest wyceniana na blisko 11 mld euro, a zainteresowanie finansowaniem deklarują podmioty z USA, Chin, Europy i Bliskiego Wschodu. Kluczowe pozostanie tempo prac i stabilność polityczna w regionie. Ukończenie projektu zaplanowano na koniec dekady.
Największym wyzwaniem może okazać się łączenie szybkiej rozbudowy z wymogami środowiskowymi i społecznymi. Im lepiej zaplanuje się dostęp kolejowy i energetykę, tym większe szanse na zrównoważony rozwój węzła.
Udostępnij artykuł


