
Erfpacht w Amsterdamie: dlaczego raty tak się różnią i co, gdy nie stać?
Erfpacht, czyli dzierżawa gruntu od miasta, potrafi w Amsterdamie kosztować od kilkuset do nawet kilkudziesięciu tysięcy euro rocznie. Skąd te rozbieżności? Liczą się lokalizacja, wielkość działki, stawka bazowa w danym roku i to, czy wybrałeś stałą opłatę na zawsze, czy zmienną co kilka dekad.
Wysokie dopłaty pojawiły się, gdy po latach niskich stawek miasto aktualizowało wartości. Wtedy skok bywał bolesny. Dla polskich rodzin spłacających kredyt oznacza to czasem wybór: dopłata lub renegocjacja budżetu domowego.
Co możesz zrobić, gdy rata cię przerasta? Po pierwsze – sprawdzić, czy nie przysługuje ulga dochodowa lub rozłożenie płatności na raty. Amsterdam ma procedury dla osób w kłopotach finansowych; lepiej z nich skorzystać zawczasu niż czekać na wezwania.
Po drugie – rozważyć wykup na stałe, jeśli masz taką opcję i środki. To bywa drogie, ale stabilizuje sytuację na lata i bywa atutem przy sprzedaży mieszkania. Po trzecie – sprawdzić błędy w wycenie: zdarza się, że parametry lokalu lub działki uwzględniono nieprecyzyjnie.
Polacy często pytają, jak to wpływa na kredyt. Banki wiedzą, że opłata jest obowiązkowa, więc przewidują ją w zdolności. Gdy rata rośnie, warto uprzedzić doradcę i wspólnie szukać przestrzeni w budżecie – od niższych zaliczek na energię po refinansowanie ubezpieczeń.
Erfpacht to nie wyrok, ale wymaga planowania. Zanim kupisz mieszkanie, policz nie tylko ratę kredytu i serwis WEG, ale i dzierżawę gruntu – teraz i po aktualizacji.
Udostępnij artykuł


