top of page

E‑ciężarówki kuszą, ale budżety pękają. Wyścig po dopłaty

W Holandii wciąż tylko około 1,3% ciężarówek jeździ na prąd, ale to zaczyna się zmieniać. W lipcu wejdzie w życie opłata drogowa dla ciężarówek: im brudniejszy napęd, tym wyższa stawka za kilometr. Dla diesla to nawet ok. 20 centów, podczas gdy elektryki zapłacą kilka centów.

Najnowsza runda dopłat AanZET do zakupu e‑trucków rusza z pulą 78 mln euro i – patrząc na poprzednie lata – może zniknąć w jeden dzień. To duże wyzwanie dla mniejszych firm, także polskich przewoźników działających w NL, które mają mniej zasobów, by przygotować wnioski i finansowanie pomostowe.

Wyzwaniem pozostaje też infrastruktura ładowania i przeciążone sieci. Firmy, które zdobyły dopłaty, często zderzają się potem z długim oczekiwaniem na przyłącza. Branża apeluje o szybkie inwestycje w sieć i miejsca do ładowania ciężkich pojazdów w kluczowych węzłach logistycznych.

Eksperci radzą planować etapami: hybrydowe floty, testy na stałych trasach, rezerwacja mocy w sieci z wyprzedzeniem. Dobrze przygotowany case finansowy zwiększa szanse na dopłatę i na to, że sprzęt faktycznie ruszy w trasy. W przeciwnym razie piękne plany kończą w garażu.

Transport w Holandii stoi przed podwójnym zadaniem: dekarbonizacja i konkurencyjność. Kto dziś zainwestuje mądrze, jutro zyska przewagę w przetargach. Polskie firmy w NL, które wcześnie wejdą w ten trend, mają szansę urosnąć mimo wyższych kosztów startu.

Udostępnij artykuł

Komentarze
Nie można załadować komentarzy
Wygląda na to, że wystąpił problem techniczny. Spróbuj ponownie połączyć lub odświeżyć stronę.
bottom of page