top of page

Dziczyzna coraz popularniejsza w Holandii. Co trafia na świąteczne stoły

Choć ogólna konsumpcja mięsa w Holandii nieco spada, handel dziczyzną notuje dwucyfrowe wzrosty. Według branży sprzedaż wzrosła w tym roku o ponad 10%, a szczególnie dynamicznie w okresie świąteczno-noworocznym.

Do obrotu trafiają m.in. sarny, daniele, dzikie gęsi i kaczki – mięso pochodzi z regulowanych odstrzałów i jest badane przez lekarzy weterynarii. Sklepy i restauracje podkreślają trend „mniej, ale lepiej” oraz krótszy łańcuch dostaw.

W polskich domach w Holandii dziczyzna pojawia się częściej jako alternatywa dla wołowiny i wieprzowiny, szczególnie przy uroczystych kolacjach. W praktyce warto pytać o pochodzenie i dokumenty – legalny obrót to gwarancja jakości i bezpieczeństwa.

Sprzedawcy zauważają też, że różnica cenowa między wybranymi elementami dziczyzny a wołowiną stopniała, bo ceny wołowiny mocno wzrosły. To otwiera drogę dla nowych klientów, którzy wcześniej omijali dziczyznę z uwagi na koszt.

Kucharze radzą, by planować zakupy wcześniej – niektóre elementy (comber, udziec) znikają na długo przed Wigilią. Warto też zarezerwować czas na właściwe marynowanie i krótszą obróbkę, by nie przesuszyć mięsa.

Leśnicy przypominają, że odstrzały mają też znaczenie dla równowagi przyrodniczej: regulacje populacji zapobiegają szkodom w lasach i kolizjom. To argument, który część konsumentów bierze pod uwagę, wybierając dziczyznę.

Udostępnij artykuł

Komentarze

Podziel się swoimi przemyśleniamiNapisz komentarz jako pierwszy.
bottom of page