
Dwa zabytki wracają do Indonezji. Muzea uczą się oddawać
Rzeźba boga Siwy z XIII wieku i kamienna inskrypcja Prasasti Damalung opuszczą zbiory Wereldmuseum i wrócą do Indonezji. Holenderski rząd przyjął rekomendację komisji ds. kolekcji kolonialnych i przekaże oba obiekty do Museum Nasional Indonesia w Dżakarcie. To kolejny krok w normalizowaniu relacji z krajami, którym w przeszłości zabierano dziedzictwo.
Wbrew pozorom nie chodzi tylko o „oddawanie” – to też nauka nowego języka współpracy muzealnej. Kuratorzy po obu stronach rozmawiają o cyfryzacji, wspólnych badaniach i wystawach, które opowiadają historię bez przemilczeń. Dla wielu odwiedzających to odkrycie: skąd właściwie wzięły się te arcydzieła w Rotterdamskiej gablocie.
W Holandii temat repatriacji rozgrzewa dyskusje o definicję „własności”, ale też o to, jak opowiadać przeszłość. Dla jednych to symbol naprawiania krzywd, dla innych – obawy o „puste sale”. Praktyka pokazuje, że często zyskujemy więcej: partnerskie wypożyczenia, wspólne projekty i świeże interpretacje.
Polacy mieszkający w Niderlandach, którzy chętnie odwiedzają muzea z rodziną, mają w tym swój cichy udział – to publiczność, która domaga się rzetelnego kontekstu. A dobre wystawy po prostu lepiej smakują, gdy wiadomo, skąd pochodzą eksponaty i dlaczego wracają do domu.
Ruch Wereldmuseum nie kończy rozmowy o kolekcjach kolonialnych, ale wyznacza kierunek. Mniej fastrygi, więcej współodpowiedzialności – i muzeum, które bardziej łączy niż dzieli.
Udostępnij artykuł


