
Cztery miasta dostaną 7 mln na szczepienia
Cztery największe miasta Holandii – w tym Amsterdam – dostaną kolejną transzę 7 mln euro na podniesienie wyszczepialności. Pieniądze mają pójść na mobilne punkty, pop-upy w dzielnicach, dodatkowy personel i działania informacyjne skierowane do grup, które najczęściej omijają gabinet szczepień.
To, co działa, to bliskość i prosty przekaz: szczepienia w bibliotece osiedlowej, w domu kultury albo w szkolnym holu, bez rejestracji i z krótką kolejką. Samorządy zapowiadają też więcej wieczornych terminów, tak by osoby pracujące zmianowo – w tym wielu Polaków – mogły wpaść po pracy.
Największym wyzwaniem pozostają młodsze dzieci i nastolatkowie oraz dzielnice o niższych dochodach, gdzie brakuje zaufania lub po prostu informacji. Miasta chcą więc ściślej współpracować z pediatrami, szkołami i organizacjami sąsiedzkimi, stawiając na rozmowę zamiast ulotek.
Dla polskich rodzin w Amsterdamie i okolicach oznacza to więcej terminów w pobliżu domu, pomoc językową i krótszą ścieżkę: od pytania do zastrzyku. GGD przypomina, że szczepienia z kalendarza są bezpłatne, a konsultację można odbyć po polsku lub z tłumaczem.
W praktyce samorządy mierzą się nie tylko z wątpliwościami, ale i logistyką: jak równomiernie rozłożyć mobilne punkty, by nie tworzyć „białych plam”. Eksperci zwracają uwagę, że wyższa wyszczepialność to nie tylko mniej zachorowań, ale i mniej przerw w nauce czy pracy.
W nadchodzących tygodniach miasta opublikują harmonogramy dodatkowych akcji. Warto ich wypatrywać w aplikacjach miejskich, na stronach GGD oraz w polskich grupach sąsiedzkich – tam informacja zwykle rozchodzi się najszybciej.
Udostępnij artykuł


